Kolejny pożar.

     W 2011 roku nasza jednostka aż 28 razy uczestniczyła w akcjach gaśniczo-ratowniczych. Przeważnie były to pożary lasów i łąk, ale zdarzały się też poważniejsze wyjazdy do palących się stodół czy domów mieszkalnych np. w Głuchowie Górnym, w którym mieszkało kilka rodzin. Dwa razy udzielaliśmy pomocy uczestnikom wypadku drogowego. Zdarzyło się też powalone drzewo na samochód, kot siedzący na słupie energetycznym na ul. Trzebnickiej.

      Ten rok: 2012 rozpoczął się … gorąco, mimo panującego mrozu. Tylko w czasie minionego weekendu ( 03.02-05.02.2012       ) gasiliśmy pożary aż trzy razy. Paliła się stodoła w Skoroszowie, dom w Biedaszkowie i dom zbudowany z bali w Łazach Wielkich.

     W tej ostatniej  akcji gaśniczej uczestniczyło 8 jednostek straży pożarnej państwowej i ochotniczej. W skrajnie niskiej temperaturze zamarzała woda, a nasze mundury pokryte były lodem.  Jednak w całym tym nieszczęściu zdarzyła nam się  niespodzianka. Po raz pierwszy po zakończonej akcji gaśniczej  strażacy zostali zaproszeni na poczęstunek. W świetlicy w Łazach Małych mieszkańcy przygotowali dla nas kolację, a wcześniej podczas akcji dostarczali nam gorące napoje.

 

12 lut, 2012

Skomentuj