Apel Waszego Dziecka.

                                       
Nie psujcie mnie, dając mi wszystko, o co Was proszę.
Niektórymi prośbami jedynie wystawiam Was na próbę.

Nie obawiajcie się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie.
Daje mi to poczucie bezpieczeństwa.

Nie pozwólcie mi utrwalać złych nawyków.
Ufam, że Wy pomożecie mi się z nimi uporać.

Nie postępujcie tak, abym czuł się mniejszy niż jestem.
To sprawia, że postępuję głupio, żeby udowodnić, że jestem duży.

Nie karćcie mnie w obecności innych.
Najbardziej mnie przekonujecie, gdy mówicie do mnie spokojnie i dyskretnie.

Nie ochraniajcie mnie przed konsekwencjami tego, co zrobiłem.
Potrzebne mi są również bolesne doświadczenia.

Nie przejmujcie się zbytnio, gdy mówię „Ja Was nienawidzę”.
To nie Was  nienawidzę, ale ograniczeń, które stawiacie przede mną.

Nie przejmujcie się zbytnio moimi małymi dolegliwościami.
Pomyślcie jednak, czy nie staram się przy ich pomocy przyciągnąć Waszej uwagi, której tak bardzo potrzebuję.

Nie gderajcie.
Będę się bronił udając głuchego.

Nie dawajcie mi pochopnych obietnic,
bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy ich później nie dotrzymujecie.

Nie przeceniajcie mnie.
To mnie krępuje i niekiedy zmusza do kłamstwa, aby nie sprawić Wam zawodu.

Nie zmieniajcie swoich zasad postępowania w zależności od układów.
Czuję się wtedy zagubiony i tracę wiarę w Was.

Nie zbywajcie mnie, gdy stawiam Wam pytania.
Ja znajdę informacje gdzie indziej, ale chciałbym, żebyście Wy byli  moimi przewodnikami po świecie.

Nie mówcie, że mój strach i moje obawy są głupie.
Dla mnie są bardzo realne.

Nigdy nawet nie sugerujcie, że Wy jesteście doskonali i nieomylni.
Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że nie jesteście tacy.

Nigdy nie myślcie, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej Waszej godności.
Wzbudza ono we mnie prawdziwą serdeczność.

Nie zabraniajcie mi eksperymentowania i popełniania błędów.
Bez tego nie mogę się rozwijać.

Nie zapominajcie, jak szybko dorastam.
Jest Wam zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale – proszę Was – postarajcie się.

 

 

9 paź, 2012

Skomentuj