„Spotkajmy się w Czeszowie”.
Zanim w niedzielę 26 sierpnia 2012r. rozpoczął się wiejski festyn dożynkowy pn. „Spotkajmy się w Czeszowie” przeprowadzono wiele rozmów, dyskusji, spotkań. Dały one dobry skutek, bo impreza udała się! Odbyło się też sprzątanie placu obok świetlicy wiejskiej, koszenie go i boiska, ustawienie koszy na śmieci i stołów z ławkami, przygotowanie sceny i dekoracji, m. in. przywiezienie wozu drabiniastego pożyczonego od pana Andrzeja Formy, wydrukowanie plakatów i ulotek. A jeszcze wcześniej panie Wiesława Wawrzyniak i Alicja Kulik napisały projekt, który wygrał konkurs w ramach programu Odnowa Wsi Dolnośląskiej. Dzięki temu nasza impreza została dofinansowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.
Dopisała publiczność, która nie pozostała biernymi odbiorcami, ale wykazała się aktywnością, chęcią do współpracy i zaprezentowania swojej wiedzy i umiejętności. Mieszkańcy Czeszowa i nasi sąsiedzi przynieśli skarby ze strychów, stodół i piwnic (Agata Smolak, Alicja Jastrząb, Tadeusz Kulik, Ewa Hepfler, Elżbieta Muszyńska, Zofia Bebłocińska, Elżbieta Kędra, Mieczysława Kędziora, Genowefa Kulka, Apolonia Kluczek, Elżbieta Michta, Dorota Raczyk, Bożena Cieleń, ks. Jacek Tomaszewski). Dzięki temu panie Elżbieta Muszyńska i Zofia Bebłocińska urządziły izbę z piecem, kołyską i innym przedmiotami codziennego użytku (np. pudełko ułana z przyrządami do golenia), dzisiaj już pamiątkami i świadectwami dawnego życia. Być może ta wystawa zaowocuje powstaniem w Czeszowie regionalnej izby pamięci?
Tuż obok można było skosztować swojskiego chleba pań: Joanny Freus, Jadwigi Stempień, Jagody Pełki, Małgorzaty Kędry z masłem pani Alicji Kulik lub ze smalcem pań Doroty Raczyk i Jadwigi Kuleszy i przegryźć ogókami pań Doroty Raczyk i Haliny Kulik. O to miejsce zadbały panie Krystyna Ilba i Alicja Jastrząb. Posługiwały się one m. in. drewnianymi nożami wykonanymi specjalnie na tę okazję przez pana Kazimierza Kosińskiego. Tutaj można było podzielić się doświadczeniami w pieczeniu chleba.
Okazało się, że wśród nas są artyści: grający i śpiewający, piszący poezję, wspaniale gotujący i piekący chleb, babki i ciasta, aranżujący wystawy, malujący obrazy… Ania Fusaro zaprezentowała nam swoje prace i niektórym osobom pokazała swój świat, a innych utwierdziła w przekonaniu, że jest bardzo utalentowana, wrażliwa i pracowita. Też inne panie pokazały nam wytwory swoich rąk: Mariola Mucha, Dorota Raczyk, Elżbieta Michta, Mieczysława Pludra z Masłowca i Jolanta Kusza z Wszewilk. Można było popatrzeć, podziwiać, porozmawiać, przekazać informacje.
Uczestnicy naszej imprezy oglądali wystawy, rozmawiali, wspominali, ale też przysłuchiwali się śpiewom grupy AleBabki, Ballada i Pierstniczanie oraz ks. Jacka Tomaszewskiego, który przygotował też stoisko ze swoimi pracami fotograficznymi i płytami.
Można było skosztować wypieków czeszowianek (Krystyny Ilby, Joanny Górniak, Agaty Smolak, Beaty Borowiak, Genowefy Wojewody, Haliny Kulik, Wiesławy Wawrzyniak, Alicji Pełki, Małgorzaty Sypniewskiej, Elżbiety Kędra, Danuty Jastrząb, Marioli Mucha, Jadwigi Kulesza, Jadwigi Pełki, Zofii Bebłocińskiej, Jolanty Szymkiewicz, Małgorzaty Godyń, Joanny Wachowiak, Alicji Kulik). Można było wziąć udział w dwóch konkursach: kosiarkowym i na babkę. Ten pierwszy wygrał pan Wiesław Sypniewski, a drugi pani Halina Kulik. Jej babka zdobyła pierwsze miejsce, bo miała najbogatsze wnętrze. Zwycięzcy i goście otrzymali pamiątkowe szklane puchary, które ozdobiła pani Mariola Mucha.
To spotkanie jest dziełem wielu osób. Część z nich wymieniłam. Dodam, że wsparli nas swoją pracą panowie: Piotr Woźniak, Andrzej Adamowicz, Jacek Malerek, Zdzisław Wojtas z synami – Marcinem i Krzysztofem, Krzysztof Filip i Rafał Wawrzyniak, Witek Palenica, ze strażakami z OSP, Janusz Cieleń z synami. Paulina Muszyńska i Daria Wyrzykowska wykonały dekorację, a potem dzielnie prowadziły bufet przy wsparciu Kasi Cieleń, Agnieszki Kaleńczuk, Agaty Smolak. Pan Zbigniew Kujawa wykonał płot, który był elementem scenograficznym i podarował go nam na kolejne imprezy. Pan Jacek Ścisło zadbał o sprzęt nagłaśniający i czuwał nad jakością dźwiękową imprezy, którą prowadziła i na bieżąco komentowała pani Bożena Cieleń. Podziękowała ona wszystkim panom i paniom: organizatorom i uczestnikom, czeszowianom i ich gościom oraz złożyła im życzenia słowami piosenki:
„Więc żyjmy jak można najpiękniej,
Czy wielkie, czy szare są dni,
Bo życie to skarb w naszych rękach
I przez nas ma świat lepszym być!”
Obchody dożynkowe rozpoczęły się w kościele uroczystą Mszą św. podczas której został poświęcony wieniec dożynkowy przygotowany w tym roku przez rodziny: Halinę i Edwarda Kulik, Irenę i Tadeusza Kulik, Alicję i Krzysztofa Kulik, Genowefę Kulka, Jadwigę i Zbigniewa Kapera, Annę i Rafała Kapera, Zofię i Janusza Ogonowskich, Zofię Bebłocińską, Jolantę i Pawła Szymkiewicz, Ewę i Zbigniewa Hepfler.
Wartością dodaną podwójnie naszego przedsięwzięcia jest drużyna, która w sposób spontaniczny powstała, aby zorganizować imprezę „Spotkajmy się w Czeszowie”. Oparta została na współpracy nie tyle instytucjonalnej, ile osobistej, personalnej, zbudowanej na zaufaniu, porozumieniu, konkretnym wsparciu i działaniu. Stąd taki tłum organizatorów i uczestników. Okazało się też, że jesteśmy bogaci w talenty, energię, pracę i chęć dzielenia się sobą z innymi. Od teraz Czeszów jest bogatszy nami!
Najnowsze komentarze