Corpus Christi – Boże Ciało
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej to pełna nazwa święta, które się kryje pod tytułem „Boże Ciało”. Jest to ludowa nazwa, która w skrócie wyraża pełny sens całej uroczystości: obecności Jezusa Chrystusa w sakramencie Eucharystii, tj. pod postacią chleba i wina, które oznaczają Jego Ciało i Krew przelane dla naszego zbawienia.
Obecność eucharystyczna przypomina o cenie, jaką Jezus Chrystus złożył dla naszego zbawienia, ofiarując na krzyżu Swoje Ciało i przelewając Krew. I choć używa się w nazwie tylko „Boże Ciało”, wiadomo, że chodzi tu również o Jego Bożą Krew, które dopiero razem stanowią całego Chrystusa. Kościół rozumie to i wyraża w fakcie, że nie zawsze podaje się wiernym do spożycia Eucharystię w dwóch postaciach; wystarczy jedna postać Chleba albo Wina, która automatycznie zakłada konieczne dopełnienie. Podobnie dzieje się z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, które głównie polega na adoracji Chrystusa pod postacią Chleba Eucharystycznego.
Integralnym elementem obchodów Uroczystości Bożego Ciała są oprócz uroczystej celebracji Mszy św. również procesje z Najświętszym Sakramentem po ulicach i drogach wsi, miast, osiedli. Procesja, zgodnie z jej naturą, jest psychlogiczno-społeczną formą pokazania światu prawdy podważanej. Średniowiecze było okresem dyskusji teologicznych na temat realnej obecności Chrystusa w Eucharystii. W kontekście tych polemik ze względów apologetycznych (broniących tej prawdy) rodzi się właśnie żywy kult Najświętszego Sakramentu, który znajdzie swoje odzwierciedlenie szczególnie w procesjach eucharystycznych. Same procesje powstały później od święta Bożego Ciała. Pierwszym śladem ich istnienia jest wzmianka o uroczystej procesji przed Sumą w Kolonii w latach 1265-1275. W XV wieku procesje są już powszechne i odbywają się przez osiem kolejnych dni (oktawa Bożego Ciała). Jako takie, stają się wkrótce manifestacją wiary w żywą obecność Chrystusa Eucharystycznego wobec protestanckiej rewolty, podważającej tę obecność poza Mszą św., a w Polsce rozbiorowej i powojennej znakiem katolickości wobec prawosławnej Rosji, luterańskich Prus, czy komunistycznego reżimu. Z reguły procesji tej towarzyszyły przystanki przy 4 ołtarzach (4 strony świata) i czytanie Ewangelii (nierzadko z kazaniami) podkreślające realną obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Na zakończenie każdego przystanku śpiewano suplikacje (błagania o uchronienie od nieszczęść naturalnych), a kapłan udzielał uroczystego błogosławieństwa. I tak jest do dziś, i mimo iż oktawa została zniesiona w 1955 r. w Polsce zachowuje się jej zwyczaj.
W tym roku w Czeszowie Boże Ciało przebiegło zgodnie z tradycją. Kolejne rodziny przygotowały ołtarze polowe, a parafianie manifestowali swoją wiarę, idąc w procesji. Zyskali jednak jeszcze jedną naukę: nie ma złej pogody, nie ma niesprzyjających warunków, są złe stroje, są źle przygotowani uczestnicy uroczystości.
Najnowsze komentarze